<kamilos> wczoraj w pociagu <kamilos> siedze sobie w przedziale z gosciem z gipsem na nodze, studentem filozofii, ktory czyta ksiazke platona z mp3 na uszach, jakims gosciem i dwoma typowymi blond laskami ktore siedza naprzeciwko studenta <kamilos> panny probuja zwrocic uwage studenchciaka ale nic im nie wychodzi wiec wyciagaja swoje jakze wypasie komoreczki <kamilos> pech chcial ze jednej wpadla za siedzenie <matix> no i oczywiscie kazdy ruszyl z pomoca bo fajne d*** :D <kamilos> otoz to ruszyl pierwszy ze zlamana noga ;] nic nie wskoral wiec nastepnie z pomoca przybylem ja ale tez nic nie pomoglo a student dalej w ta ksiazke lumpil <kamilos> blond i blonder w akcie wielkiej rozpaczy poszly szukac pomocy wykrzykujac omg i bosh <kamilos> wtedy student wstal i podniosl siedzenie jak od wersalki wyciagnal komorke polozyl na stoliczku i z powrotem do ksiazki <kamilos> to nie koniec, puenta taka ze chiksy wrocily obczalily ze jest telefon <kamilos> miny pelne zaskoczenia i jedna z nich mowi "madziu mialas racje jedna 10 rozanca w kiblu i komorka sie teleportuje"