<ja> pamiętasz , w piątek byłem na 18 u kuzyna <ja> już pominę fakt, że jak wchodziłem do klatki to wyłożyłem się zaraz na półpiętrze... <ja> i jak tylko się wyłożyłem matula otworzyła drzwi na 4 piętrze bo wiedziała, że wracam :] <ja> i tak wczołguję się przez próg, a matula na to "kładź się spać, żeby ojciec nie widział jaki pijany jesteś bo Tobie wleje" <lepi> hehe ale grubo :] <ja> to jeszcze nic , rano wstaje, matka w pracy , ojciec wchodzi do mnie do pokoju i mówi : "masz szczęście g********, że matka nie widziała jaki pijany przyszedłeś bo by Tobie wlała" <lepi> hehe <lepi> i tu się pojawia magiczne słowo "komunikacja" :]