<Zuza> O ja cie piernicze, co za ludzie są w tym moim akademiku, to proszę siadać <LeeLoo> A co sie znow stalo? <Zuza> W kuchence na moim piętrze już od chyba trzech tygodni stał sobie kubek z niedopitą herbatą <Zuza> Taką co to wiesz, siekiera, torebka wśrodku... <Zuza> Ścianki na centymetr obrośnięte osadem - aż rzygać się chciało na sam widok <LeeLoo> Bleeee :-\ <LeeLoo> No i? <Zuza> Ano wkońcu nie strzymałam. Wylałam to swiństwo i umyłam ten cholerny kubek. Nożem, kurde, musiałam go skrobać bo od ścierki do naczyń puscić nie chciał <Zuza> A teraz czaj akcję <LeeLoo> Dawaj <Zuza> Robię se dziś śniadanie w kuchence i słyszę taki tekst <Zuza> "O! Ktoś umył mój kubek! A fe! Jak niedokładnie! Taka brzydka kropka na dnie została!" <Zuza> Myślałam, że jej ten kubek na tym pustym blond łbie rozwalę... <LeeLoo> lol...