<pulstar> sytuacja w banku, nagle pewna kobieta krzyczy przez telefon: <pulstar> ''Jak to, panie Andrzeju, nie ma pan nasienia! Przeciez mial pan miec, i to bardzo duzo! Niech pan wezmie od sasiada.'' <pulstar> to byl telefon od rolnika ktoremu nie dojechalo nasienie dla krowy ''czerwonej'' do odnowy gatunku