<jarek> qmaj sytuacje... <jarek> wracam sobie ze szkoly autobusem ... i w************* w kosmos korek...ale po drugiej stronie <jarek> autostrada byla zakorkowana.. i ludzie sie wbijali na zwykla droge po ktorej akurat jechalismy <jarek> dojezdzam do domu wysiadam z autobusu..i patrze sasiad - rolnik szykuje sie do czegos swoim traktorem <jarek> i sie dziwilem.. bo goraco strasznie.. co on bedzie w polu robil o tej porze dnia.. <jarek> pozniej wchodze do domu.. patrze przez okno jego synowie sie szykuja do czegos... <jarek> 4 synow wyszlo.. wiaderka jakies, reczniczki.. i sie dziwilem co oni chca robic.. <jarek> wsiedli na rowery i gdzies pojechali.. no to ja ciekawski wlaze na pietro mojego domu.. <jarek> i obserwuje co oni robia.. <jarek> patrze ich ojciec, ten rolnik wyjezdza tym traktorem.. wbija sie na pole obok drogi.. <jarek> i p*********** w ta i druga strone szybko jak moze...kupa kurzu i traktora nie widac.. <jarek> wiatr znosi kurz na samochody.. a tam juz czekaja synowie... <jarek> myslalem ze p******** ze smiechu hahaha pucowali jak maszyny ... i kase zbierali hahah <jarek> ale pomyzl niezly.. tez tak zrobie :D kasy sobie zarobie heheh <blazej> hahahahhahaha jaka beka <lol2>