<^Voda^> społeczenstwo polskie jest po prostu z********... <^Voda^> byłem wczoraj w szpitalu, na przeswietleniu palca, wiesz na wf dostalem z pilki <^Voda^> a ze jechalem prosto ze szkoly to rowerem skoczylem... <^Voda^> przypialem go do barierki, elegancja francja <Arek> haha, z******* Ci? :D <^Voda^> lepiej <^Voda^> wychodze juz po wszystkim, probuje go odpiac, a tu zonk, zamek sie zepsul... <^Voda^> no to do domu po obcegi, wracam i sie z nim mocuje <^Voda^> wkolo ludzi pelno, wszyscy sie tylko patrza jak z********** wlasny rower, parkingowy nawet nie raczyl podejsc <Arek> omg :D <^Voda^> po 15 minutach walki jakis kolo, moze 16 lat, podbija do mnie z tekstem: co robisz? <^Voda^> ja k****** w oczach, bo musialem te 3km do domu z********** po narzedzia <^Voda^> ''kradne rower, nie widac k****?!?!?" <^Voda^> odwrocil sie i poszedl... <Arek> masz jeszcze te obcegi? bo pod blokiem widze fajny rower...:D <^Voda^> k****, nastepny...>.<