<TimeMachine> kurde, ja chyba naprawde jestem łatwa. <fire.crawler> nie no daj spókój, nie jest tak źle, ale właściwie o co chodzi? <TimeMachine> siedzimy wczoraj u niego, ja rozumiesz nago pod kołdrą, on poszedł zrobic kolacje, wraca, kanapeczki, herbatka i niesie to na takim srewnianym stoliczku z rozkładanymi nóżkami. i mówi do mnie: rozłóż nóżki. No to ja zawiadiacko, jedno kolanko w lewo, drugie w prawo, a on jeszcze raz: no ale rozłóż nóżki!, no to ja szerzej, nie wytrzymał, "od stoliczka!!!" Czy to znaczy że ja myślę tylko o jednym?