<D.> stara mnie wyslal dzis do sklepu po chleb itd. <D.> zreeszta niewazne <D.> bo mysle sobie jak juz jestem to wezme sobie zaraz jakies piwo na wieczor <D.> i ide po to piwo, juz dochodze <D.> a tam matka idzie z dzieckiem (chlopczyk) <D.> to dziecko tak sie zatrzymalo, patrzy, glowa na wysokosci polki z zubrem <D.> po czym bierze jedna puszke i do matki <D.> "Mamo, patrz, misio"