<THG> Ehh, zrozumieć dresiarzy w dzisiejszych czasach... <FurryThales> co się stało ? <THG> wracam wieczorem do domu, no i widzę przed klatką 3-4 dresiarzy, groźna mina i te sprawy, jeden kastet na ręku... Myślę sobie, no to k**** po mnie <THG> przechodzę jak gdyby nigdy nic, jeden wstaje z ławeczki wskazuje na małego, bezbronnego pieska i mówi: wiesz co masz robić. <THG> no to kij, wybacz piesku, z******** mu kopa... <FurryThales> w sumie to Cię rozumiem, mam nadzieję że nie kopnąłeś go tak mocno, by go połamać ?!?! <THG> nie no, w sumie lekko pojechalem mu z buta, a drechy rzucaja sie na mnie i po ryju... <THG> zostawiac mnie polamanego uslyszalem: miales go nakarmic c****... <FurryThales> Ah, to dlatego ostatnio w szkole Cie nie widac... <THG> No... ;/