<Wujas> i jak domówka się udała ? <Kmieciu> Staaary <Wujas> Słucham Młooody <Kmieciu> Spaliliśmy się potem nażarliśmy się kulek. Po dłuższym czasie zapasy piwa się kończyły a coś do szamania też by się przydało <Kmieciu> Ide z Rafałem do sklepu nocnego i aktywowała nam się faza na gadanie o p*********. Dosłownie słowotok, jak to po kulach. Gadamy, gadamy i wchodzimy do windy i zaczeliśmy przypominać sobie wspólne akcje jakie odwalaliśmy dawniej. Potem zaczeliśmy coś o babach gadać jak to dwóch facetów po kilku browarach. Potem przedyskutowaliśmy co kupujemy w monopolowym. A potem zaczeliśmy się śmiać z ludzi z naszej grupy na Politechnice. Nie wyrobiłem ze śmiechu i drzwi od windy się otworzyły <Wujas> LoL <Kmieciu> Nawet na parter guzika nikt nie wcisnął <Wujas> Hehe <Kmieciu> Nie mogliśmy wyrobić ze śmiechu i poszliśmy spowrotem do pokoju opowiedzieć naszą akcje w windzie. Wchodzimy a ludzie w******** na nas : "prawie 2 godziny was ku*wa nie było i nawet browarów nie przynieśliście!!!!!"