<palec> to było tak: <palec> wchodzę do domu strasznie zmęczony, w drzwiach potykam się o jakąś szmatę na podłodze. <palec> no to biorę tą szmatę i taki w******** rzucam nią o ścianę... <palec> ...a szmata wstaje z podłogi i głośno miaucząc ucieka... <palec> o.O