<wcześniej rozmowa o trabantach, jako że kumpel rozglądał się po necie w celu kupna takowego> <Ofca> czaj ta ciekawoske konstrukcyjna: <Ofca> "Zbiornik paliwa znajduje się zaraz nad silnikiem, więc można było zrezygnować z pompy paliwowej - wystarcza grawitacja." <Ofca> Albo to: <Ofca> Jednostkę napędową stanowi dwusuwowy, dwucylindrowy silnik o pojemności 594 cm3. Jest on tak lekki, że wymontować może go bez kłopotu jedna osoba. Dzięki temu załogi startujące na Trabantach podczas rajdów miały przewagę nad konkurencją, ponieważ w razie jakiejkolwiek awarii wyjmowały z bagażnika jeden z zapasowych silników i w ciągu kilku minut były w stanie wymienić go w dowolnych warunkach. <Weiss> xD <Ofca> ale czaaj to, bije to wszystko na łeb <Ofca> Bawełniane poszycie umożliwiło natomiast uproszczenie układu ogrzewania samochodu. Jest on zasilany ciepłem pochodzącym z tłumika i układu wydechowego. Zatem przy nieszczelnej instalacji kierowca i pasażerowie pozostają w stanie lekkiego odurzenia spaloną mieszanką paliwową, co zwiększa walory użytkowe "Trabiego" i prawdopodobnie przyczynia się do zwalczania narkotykowych dealerów, zmniejszając ich wpływy w sezonie jesienno-zimowym. <Weiss> Ty, ale dwusuwa nie ma sensu kupować <Ofca> czemu? <Weiss> bo dwusuw to jest ten "bende nie bende dem dem dem bende nie bendeeee!" wiesz o co chodzi :P <Ofca> no i to jest ten klimat ;-D <Ofca> 2 ostatnie: <Ofca> Jedynie kilka fragmentów instrukcji przekracza możliwości mojego intelektu i wyobraźni, jak np.: "Przekraczanie temperatury otoczenia ponad 130 st. C jest niedozwolone". <Ofca> jak słusznie stwierdzono w instrukcji obsługi: "Samochodu, który byłby absolutnie chroniony przed korozją nie ma". Przy tym środek antykorozyjny użyty w Trabancie - Ubotex S5 (prawdopodobnie był wcześniej stosowany do konserwacji U-bootów) jest wynalazkiem równie rewelacyjnym, jak wspominany Duroplast.