W technikum, które skończyłem już ponad dekadę temu, jednak pewna akcja naszego WFisty mocno zapadła mi w pamięć. Zaczął lekcję niewinnie zagajając: - Chcecie pobiegać za piłką? My, oczywiście (cała klasa chłopów) chórem: - TAAAAK! No to, skubaniec, wziął piłkę na bagażnik roweru i biegliśmy za nim jakieś 5 km na pobliską górkę.