<tup> ale sie wczoraj usmialem <klara> ? <tup> poszedłem do sklepu zielarskiego po ziołka dla babci jakieś tam bo mnie prosiła <tup> i stoje w kolejce <tup> wchodzi jakis ją zią, krok w kolanach, bob marley na koszulce itd <tup> i sie pyta sprzedawcy, starszego pana:' jest zioło?' <tup> gość mówi że no są tu rozne zioła <tup> koleś: ' ale czy jest marycha'? <tup> sprzedawca zdziwiony i lekko wkurzony text: 'od kiedy jestes chłopcze z moją żoną na ty?!' <klara> :D <tup> prawie tam umarlem ze śmiechu z połową ludzi z kolejki