<Sovelias> Wczoraj na angielskim, myślałem że psychicznie nie wytrzymam... <Sovelias> Przede mną na lekcji była jeszcze 8 - 10 letnia dziewczynka, która zaczęła się bawić z Rolfem - psem mojej nauczycielki. <Sovelias> Gdy piesek popchnął krzesło, uradowana dziewczynka krzyknęła: "O! Rolf posuwa krzesło!". Ja z nauczycielką oczywiście "banan" na twarzy, ale jakoś się powstrzymałem od śmiechu. <Sovelias> Ale gdy już po dziewczynkę przyjechała jej mama, to nie wytrzymałem. <Sovelias> Uradowane dziecko podbiegło do mamusi i oznajmiło szczęśliwie: "Mamusiu! Rolfik bawił się ze mną w konika! Wskoczył mi na plecy i zaczął robić: IHA! IHA!" <Sovelias> Wtedy to już "odleciałem" ze śmiechu... I niech ktoś mi powie, że Teletubisie nie wpływają źle na małe dzieci...