<ONA> Nie dali mi odebrać dyplomu, takie upoważnienia są nieważne. Byłyby ważne gdybyś się przy nich podpisał <JA> Niemożliwe że się nie podpisałem... <JA> Cholera, przysiągłbym że się podpisywałem. Przepraszam cię za fatygę, przykro mi. <ONA> Podpisałeś ale nie przy nich. Zrozum ich geniusz. Musisz przyjść ze mną, przy nich się podpisać, wtedy możesz wyjść z dziekanatu a ja odbiorę dyplom