<Maniek> a w ogóle to z księdzem wódkę piłem w tygodniu jakoś chyba we wtorek. <Kudlaty> ty i te twoje znajomości. <Maniek> nosz kurde, sam przyszedł, niby do ojca bo coś tam mu załatwiał. No ale się załapałem, jest coś lepszego. Pod koniec drugiej flaszki ksiądz mówi: "Mariusz, polej to dostaniesz rozgrzeszenie awansem na 2 lata".