<i> Kumpel stanął w otwartych drzwiach drewnianego pawiloniku na bazarku, na dworze straszny mróz, dogrzewają sobie piecykiem na gaz. <ekspedientka> Panie, zamknij pan te drzwi, jest zima, to kosztuje <Jachu> No co Pani, zima jest za darmo...
<i> Kumpel stanął w otwartych drzwiach drewnianego pawiloniku na bazarku, na dworze straszny mróz, dogrzewają sobie piecykiem na gaz. <ekspedientka> Panie, zamknij pan te drzwi, jest zima, to kosztuje <Jachu> No co Pani, zima jest za darmo...
Widget dla blogów, forów i stron www