<Fizoloff> Ale wczoraj się nadziałem, jak Azja Tuchajbej na pal w Panu Wołodyjowskim <Fizoloff> Wypiłem nieco i psia mać wszedłem na tego cholernego FejsTłuka <Fizoloff> Patrzę się, a tam całkiem miłe dziewcze jest dostępne, bardzo fajna laseczka, której osobiście nie znam, pomimo tego, że mam ją w znajomych. <Fizoloff> więc zagaduję szarmancko, jak to mam w zwyczaju i nawiązuje się całkiem miła konwersacja, która niestety za moment zostaje przerwana przez, wiadomość w jej okienku: <Fizoloff> "O******** się od mojej siostry ty pederasto z Sanoka!" <Fizoloff> ... <Fizoloff> Mój szef... siostra do niego przyjechała w odwiedziny i siedzieli sobie razem...