<tobb>W tamtym tygodniu bylem u spowiedzi, jak to zwykle bywa klepie od zawsze te same grzechy, lecz na koniec postanowilem sie zebrac na odrobine szczerosci i powiedziec, ze zle mowilem i myslalem o ksiezach.Ksiadz zaczal klepac swoja regulke po czym pod koinec mnei spytal dlaczego to zle mowielm o ksiezach. Wiec ja mu odpowiadam ze czytalem Pismo Swiete i tam jest mowa o tym ze ksiadz jako sluga bozy winien porzucic wszelkie dobra materialne i oddac sie ebz konca sluzbie Bogu i blizniemu. <mich> i co dalej? <tobb> wsumie nic nie powiedzial, ale dowalil mi taka pokute ze do dzis odmawiam!