<konstant> jade w autobusie, wsiada zolnierz ubrany elegancko w mundur itd <konstant> dosc mlodo wygladal, przechodzi przez autobus kolo trzech dresow, jeden splunąl na jego rekaw tam gdzie mial flage <konstant> zolnierz sie spokojnie przygladnal 'meli', odwrocil do drecha i powiedzial: przysięgalem strzec honoru zolnierza polskiego i slowa dotrzymam <konstant> i tak mu w****** w ryj ze tamten stracil przytomnosc <konstant> reszta nawet nie drgneła, ani slowa nie powiedzieli tylko na nastepnym przystaku wyniesli poleglego :D <ja> szybka resocjalizacja :D