Mara i Jules siedzą na lekcji historii w zatłoczonej, gorącej, dusznej sali. <Jules> Jak mi gorąco w stopy. Murzyn by się przydał. <Mara> Po co ci murzyn?! <Jules> By mi na stopy podmuchał. <Mara> E? A nie może być biały? <Jules> No... nie. <Mara> Dlaczego?! <Jules> Bo mi koleżanka mówiła, że murzyni lepiej DMUCHAJĄ...