<Ciesiel> mazury, zeszłoroczna majówka. <Ciesiel> zamarzyło nam się żeby wieczorem wysmażyć sobie grilla pod flaszeczke <Ciesiel> no i koleżka mój wbija do sklepu kupić mięcho jakies. <Ciesiel> Więc wali do sprzedawczyni z tekstem: "Jakis karczek na grilla poprosimy, tylko wie pani, taki tłusty w c*** żeby był" <Ciesiel> A babeczka bez chwili wahania z totalnym poker facem odpowiada: <Ciesiel> "Tłusty w c*** się skończył. Mamy tylko taki tłusty że ja p********"