<buzz> dzisiaj obudził mnie dzwonek do drzwi <buzz> wstaję, patrzę przez okno - policja <buzz> przed oczami zaczęło mi przelatywać kilkadziesiąt GB ściągniętych plików... dłonie mokre, kolana miękkie... <buzz> słyszę, że matka im otwiera drzwi <buzz> wziąłem laptopa i zamknąłem się z nim w łazience, puściłem wodę z prysznica że niby się myję i nie słyszę <buzz> wychodzę po godzinie, okazuje się że pomylili mieszkania...