<cichy> W autobusie komunikacji miejskiej, w dużym tłoku, mały chłopczyk (ok 4-5 latek) mówi: <cichy> - Mamo ja chce usiąść! <cichy> - Ależ synku nie ma miejsca. <cichy> - Mamo! Ja chce usiąść! <cichy> - Mówiłam ci już synku, popatrz - nie ma miejsca! <cichy> - Mamo! Ja chce usiąść! Bo cos powiem! <cichy> - Ależ synusiu - nigdzie nie ma wolnego miejsca! <cichy> Na to synuś na cały glos : <cichy> - A tata powiedział, ze masz zimna d****