<lg21> Wczoraj pisaliśmy warunek z badań operacyjnych, dziś wyniki - wchodzi się pojedynczo do sali i profesor L.S. mówi czy zdałeś(aś) czy nie. <lg21> Wchodzi jakiś Stasiu z 2 roku - dowiaduje się, że nie zdał.. i co robi delikwent? Łapie protokoły z egzaminu i wybiega. Za nim wybiega L.S. krzycząc "oddawaj protokół, oddawaj protokół"!! Gonią go jacyś wykładowcy - Stasio wybiega z uczelni - oni wsiadają w auta - gonią go dalej - Stasio biegnie dalej i znika. Nie ma Stasia. <lg21> Podobno prof. dostał telefon i negocjował ~30min - po 2 stronie ktoś chciał uzgodnić coś w stylu, że jeśli nie będzie afery z tego i jeśli Stasio zda - to protokoły odda. <kurookami> "prosze oddac protokoly" <hahaha> <kurookami> ahaha, a ja potem wchodze z michalem do samochodu, wlaczamy radio, a tam: "4 studentow ukradlo z uczelni gasnice" <kurookami> <hahaha>