<mikessos> pod biedronką <mikessos> wybiega gość z pełnym wózkiem różnych towarów, pewno się gdzieś spieszy <mikessos> a tam przy biedronce są takie słupki <mikessos> no i koleś w wielkim pędzie j***** czołowo w ten słupek <mikessos> siła bezwładności spowodowała, że wpadł głową do swojego wózka <mikessos> a miał tam jakieś jajka czy coś w tym stylu, i rozgniiótł to sobie na głowie :D <mikessos> ale to nie wzsystko :P <mikessos> ponieważ leżał na jednej krawędzi wózka, ten się przewrócił na niego <mikessos> i te wszystkie soki, jajka, ogórki i inne się wysypały na niego :D <mikessos> rozspyały się na całym chodniku <mikessos> do teraz się zastanawiam jak on to zrobił, tyle pecha w tak krótkim czasie ;D