<Ark> Kiedyś jak byłem dużo mniejszy i mniej spaczony, oglądałem Poranek Kojota... <Ark> ... bardzo się śmiałem jak w jednej ze scen jakiś gość mówi, że ma dużo jogurtów, bo walił gruchę do głównego zbiornika... <Ark> ... dzisiaj jak go obejrzałem ponownie, to zrozumiałem, że nie chodziło w niej o wypróżnianie się... <Ark> I zrozumiałem, czemu rodzice się tak na mnie wtedy patrzyli...