<smyk> najlepszy był koleś który przede mną zdawał <smyk> wrócili na plac już z miasta ja podchodzę do samochodu i słyszę jak ten koleś do egzaminatora mówi: - "i jak zdałem" - "tak zdał pan" - "o k**** zaraz panu chyba pałe o********" - "nie może pan bo jeszcze ktoś to uzna za łapówkę"