<i> Do autobusu wsiada grupa kibiców. Część z nich była uzbrojona w pałki, cegły i drewniane kije. Do jednego z nałożoną kominarką na głowie, podchodzi starszy dziadek i pyta: <dziadek> Gdzie panowie jadą, na mecz? <kibic> oj nie. My nie z tych, tylko chuligani jeżdżą na mecze, my jedziemy do kościoła! <dziadek> ale dziś jest piątek. O tej godzinie nie ma mszy. <kibic> ale my jesteśmy bardzo pobożni i mamy spejclane względy u księdza, więc pozwolił nam wynająć kościół na specjalną mszę. Niech pan spojrzy, nawet mamy szaliki z naszej parafii. <dziadek> aha. No to się bardzo cieszę, że dzisiejsza młodzież jest taka miła i pobożna. <kibic> Ja również i życzę miłego dnia... ok, panowie! zakładać kominiary i wyciągać sprzęt! Te c**** czekają na nas na następnym przystanku!