<lacz> jej starzy się dowiedzieli.. <geno> jakim cudem? powiedziała im?? <lacz> nie... jedziemy z jej ojcem autem i on prowadzil a ja siedzialem obok... i nagle on sie pyta: "jak tam sprawy"... dobrze nie usłyszałem bo on tak gwarą mowi, ale mowie do niego: "to pan już wie? dziecko zdrowe" <lacz> a on do mnie: "z prawej strony baranie!"... <lacz> Ja: "aha... nic nie jedzie"