<syxtus> wróciłem z imprezy do domu. <syxtus> nad ranem następnego dnia. <syxtus> a właściwie to się wtoczyłem, bo nogi ledwo mnie trzymały. <syxtus> alkohol jeszcze działał :D <syxtus> i zatrzymałem się w przedpokoju i oparłem o ścianę <syxtus> i nagle podeszła mama: "Chuchnij mi, ale już." <syxtus> no to chuchnąłem, a ona do mnie "No nieźle, 2 promile powietrza w wydychanym alkoholu."