<mE> kiedyś miałem dobrego księdza. Opowiada nam historie że miał pewnego znajomego innego księga który w nawyku miał chodzenie po cmentarzu po północy.I pewnej nocy idzie sobie idzie patrzy a tu jakaś babka łazi między grobami to se myśli żart zrobię...i podchodzi do niej. Gadają chwile gadaja az tak babka nagle pyta: a ksiądz to się nie boi tak chodzic sam po cmentarzu? a ksiądz: jak żyłem to sie bałem :X <Em> lol ^^