<ja> siedzie na majmie, jak zwykle pół przytomny... <ja> a że to rozpoczęcie roku szkolnego przymulało w klasie... <ja> wpada dyra z hukiem i się drze że koleś który obrzucał jej auto papierem toaletowym ma wielkie szczęście że go w szkole nie ma. chciała nas powiadomić o tym wybryku i żeby gościówa dała jej dziennik żeby mogła wpisać uwagę... <ja> potem znów się drze że jak go złapie to mu nie wie co zrobi... <ja> a on włazi do klasy jak gdyby niby nic siada i się patrzy jak na kretynów, bo wszyscy się gapią na niego w ciszy. <ja> "co? w toalecie byłem za długo?"