<i> typowa polska ulica <i> siedze sobie na przystanku autobusowym z kapturem na glowie zeby odizolowac sie od bandy moherow s********* obok. Na lysych dresow tez nie zwracam uwagi do pewnego momentu... <i> wiekszy dres do mniejszego "co sie patrzysz ? z****** ci ?" <i> mniejszy no to k**** choc w tym momencie zza przystanku przychodzi jeszcze wiekszy dres i mowi "no i co k**** cwaniaczku moze ze mna staniesz ?" <i> z pod kiosku przychodzi 4 dres i "zaraz ja z toba stane" <i> jeden z dresow wyciaga noz wszystkie mohery s********** ja siedze z****** troche, ale siedze mysle c*** mi zrobia jak sie nie bede w********* <i> mohery w******* jak z procy a dresy po chwili zaczynaja się smiac siadają na ławeczce na przystanku ten najmniejszy " k**** czy to juz jest jedyny sposob zeby sobie usiasc na przystnku " <i> no p********* ze śmiechu, oni też hehehe. w sumie te dresy to porządni ludzie są, widzą co sie dzieje to reagują jak mogą :)