<cinol> Lu, czaj akcje! <Lu>? <cinol> Wchodzę do naszego lewiatanu i mówię do ekspedientki, że po proszę paczkę gum. <Lu> no i? <cinol> No i zaczęła wyciągać je na blat od kasy prezerwaty i wymienia mi: Nawilżające durexy, opóźniające wytrysk, z proszkiem plemnikobójczym, truskawkowe itd., wedłuzające... <cinol> i tak p******* mi od 4 minut wymieniając je i się pyta, to które podać. <Lu> a ty co do niej powiedziałeś? <cinol> "Proszę Pani, ale mi chodziło o paczkę gum orbit". <cinol> Myślałem, że mi oczy wydrapie ta kobieta. Wiara w sklepie w śmiech. <Lu> haha