<yall> p*********** nowego ksiedza mamy :D <kortes> tzn? <yall> opowiadal nam dzisiaj historie jaka mu sie zdarzyla <yall> i szlo to mniej wiecej tak: "jade sobie do bielska, patrze a przy drodze stoi z******** babka, blondyna, duze c**** itp. i lapie stopa. No to zatrzymuję sie, przybieram i jedziemy. Po jakims czasie laska przystawia mi bron do glowy i kaze zjechac do lasu. Ja z****** ze strachu robie co mowi, po czym babka wyjmuje z torebki mala lopatke i kaze kopac row. No to kopie i kopie, nagle trafilem na twardy korzen, to sie pytam czy nie pomoze mi go wyciagnac. Ciagniemy, ciagniemy i dobrze ze sie obudzilem bo bym sobie jaja wyrwal" :D