<lena> wiesz... tu juz nie ma do czego wracac... rozeszlismy sie i to juz jest koniec... nie bedzie juz nic z tego... nigdy... :( <tom> aha... ok... <tom> a moze troche powspominamy? <lena> jak tak chcesz... to zaczynaj <tom> pamietasz jak za trzecim razem jak mi robilas loda zgodzilas sie wziasc z polykiem? <lena> nom :) <tom> wtedy jeszcze nie mialem wytrysku <lena> jak to? <tom> to byly szczochy... :| <lena> Ty s*********... w**********...