<chosen> obczajcie akcje <chosen> wbijamy się na dowrzec po sylwku, mam ze sobą nieotwartego szmapana... <chosen> nagle podchodzi do nas policjant i wali z tekstem "no to bedzie mandacik za wnoszenie alkocholu na teren publiczny" <chosen> kumpel na to wskazujac na 3 zuli s********* na dworcu i p******* jakieś wino "dobra ale w takim razie niech oni tez zaplaca mandat" <chosen> a policjant " wy jestescie na terenie publicznym a oni u siebie w domu - nazwiska prosze.."