<satin> siedze sobie w parku, zmęczony jak zawsze <satin> 2 ławki dalej takich 3 ziomków, leją z wszystkiego <satin> nagle wynurza się zza zakrętu taka odjechana blondi. <satin> wiesz, make - up, mini, że tyłek widać, ciemne okulary... <satin> ziomkowie po sobie, jeden wstaje - podbija do laski i mówi <satin> 'cześć mała, jesteś bombowa... czekam aż wybuchniesz' <satin> laska zdejmuje okulary, patrzy mu głęboko w oczy <satin> ten już podnieta... <satin> a laska... otwiera buzie i... BEEEEK bekła mu prosto w ryj