<mokry> haha <mokry> przed chwilą zadzwonił do mnie koleś z biura obsługi klienta Ery i chciał namówić mnie na nową umowę <mokry> i zaczyna tłumaczyć z czym jest to związane itd a ja: tak, tak.. ma pan rację mhm <mokry> i po kilku minutach zapytał mnie czy jestem tym zainteresowany <mokry> a ja: ojej.. chyba pana nie słuchałem.. czy może pan jeszcze raz powiedzieć czym ta umowa się charakteryzuje <mokry> w słuchawce koleś się załamał ale ciągnie dalej.. i po znowu kilku minutach ja mówię, że chciałbym się dowiedzieć czegoś na ten i ten temat <mokry> wytłumaczył i mnie pyta czy jestem zainteresowany sfinalizowaniem umowy. odpowiedziałem, że chyba nie zrozumiałem ostatniej części i poprosiłem żeby wytłumaczył znowu :D <mokry> po kilku minutach zapytał po raz kolejny a ja powiedziałem: no wie pan, my tu gadu- gadu ale tak szczerze to ja nie mam w************** środków finansowych do sfinalizowania tej umowy i nie jestem kompetentny do zakupu umowy, więc może dam mamę.. pan jej wytłumaczy itd :> <mokry> koleś głęboki wdech i głosem skazańca: dobrze... <mokry> matka przeciągnęła rozmowe jeszcze z 7 min i poweidziała: chyba nie da rady. zadzwoni pan jutro i porozmawiamy jeszcze raz :D <mokry> koleś się odłączył i nie zadzwonił dzisiaj :|