<wróbel> mnie dzisaj złapał w 17 i zadzwoniłem do starego i tak z nim gadam, stary mówi 'zebym go olał' i sie rozłaczył a ja do telefonu tak specjalnie zeby kanar usłyszał: - ja niechce zebys go pobił tylko zeby załatwic - nie nieprzysyłaj kolesia ja niechce miec zdechłego kanara na sumieniu - on niechce mnie zabic - dobra to przyjedz.. <wróbel> kanar sie spojrzał zrobił wielkie oczy, oddał mi legitymacje i powiedział: 'ze nie ma problemu, do widzenia' jeszcze nigdy tak mnie nie poniosla fantazja :D