<ann> no i jestem w tym szpitalu i mi krew będą pobierać <ann> podchodzi pielęgniarka, jakaś młoda, bierze tę strzykawę, ja podwijam rękaw... <ann> no i tak z 5 minut mi tę rękę masuje i nie wiem co robi, dodaje przy tym, że nie może znaleźć żyły... <ann> w końcu coś tam małego znalazła i z takimi oczami szaleńca taki tekst mi po cichu: <ann> "a teraz módl się żebym trafiła"