<remul> Jest sylwester, jedziemy sobie autobusem, pijemy piwko... <remul> Autobus staje na światłach i w wym momencie do kierowcy podbiega chłopak, widać że lekko wstawiony <remul> "Panie kierowco, niech pan się zatrzyma na tym przystanku" i pokazuje przystanek za skrzyżowaniem. <remul> "Panie, nie mogę, to pośpieszny jest. Staniemy na następnym..." <remul> "Ale proszę, mi się tak siku chce..." <remul> i tak nawijają chwilkę i w końcu kierowca daje za wygraną, podjeżdża na przystanek i otwiera chłopakowi drzwi... <remul> On tak stoi, patrzy na te otwarte drzwi... <remul> "A zaczeka pan na mnie?"