<Marwo> zaczaj akcje: Ide sobie z kumplem po londynie i dla zalewy krzyczymy do jakiegos angola: HWDP <ja> no i? <Marwo> Niby nic gdyby nie to, że gosciu sie obrocil i zaczal krzyczec: "Howard Webb?! WHERE!" <ja> ROTFL! <Marwo> To jeszcze nic... Gdy tylko to krzyknal to podbieglo do niego sporo ludzi i zaczeli sie cos drzec o Webbie.. <ja> No to miales breche.. <Marwo> Ta, nie liczac tego, ze musielismy s*********, bo chcieli nas zlinczowac za ten joke...