<(J)abol> stary! nie rozumiem tych dziewczyn! <Zoś> ?? <(J)abol> słyszałeś, że mam nową laskę, nie? <Zoś> no, coś mi się obiło o uszy, fajna jest? <(J)abol> nawet spoko, typowa blondynka, niebieskie oczy, uwielbia kolor różowy i nie jest za bardzo inteligentna. <Zoś> O_o myślałem, że z takimi nie chodzisz, wtf? <(J)abol> no niby tak, ale jest śmieszna ;D i wczoraj motyw miałem. <(J)abol> idziemy se sikorskiego i tam w manhatanie jest sklep z zabawkami. <(J)abol> ona zobaczyła takiego różowego pluszaka i od razu do mnie, żebym go jej kupił. <(J)abol> i c***, machnąłem się <Zoś> drogi był? <(J)abol> 3 dychy... <Zoś> oooo stary, nie żal ci tyle kasy? <(J)abol> żal, żal, ale w sumie myślałem, że coś może będzie potem ;] <(J)abol> i słuchaj dalej <(J)abol> wychodzimy z tego sklepu i nagle jakaś dziewczynka wyskoczyła z tekstem pokazując na nią palcem "MAMO! MAMO! JA TEŻ CHCĘ TAKĄ DUŻĄ BARBIE!!" <Zoś> hahahahaha!! <(J)abol> stary, myślałem że ze śmiechu się posikam <Zoś> a ona co? <(J)abol> zdołowała się i poszła <(J)abol> a matka tej dziewczynki zaczęła mnie przepraszać i takie tam. dogoniłem ją i odprowadziłem do domu. w czasie drogi w ogóle nie gadaliśmy. <(J)abol> i teraz mi mówi, że nie chce tego misia, bo przypomina jej się akcja sprzed sklepu!!