<raxo> słuchaj, mieliśmy dzisiaj trening sytuacyjny, w autobusie <zax> nom <raxo> i mieliśmy tam sytuację, że podchodzi do ciebie dres <raxo> i chce coś wyciągnąć, no i miało być realistycznie, więc <raxo> każdy podchodzi do partnera i coś krzyczy <raxo> najczęściej było "dawaj komórę!", czasem "dawaj kasę!", po <raxo> czym go okładało się, ale jeden to mnie powalił samą <raxo> gadką, krzyknął "bileciki do kontroli!" <zax> rotfl! <raxo> jemu oberwało się najmocniej... ale i tak powalił wszystkich ;D