Do autobusu wchodzi narąbany koleś bez biletu i złapał się mocno rurki. po jakimś czasie do autobusu wchodzi kanar i mówi do tego kolesia: <kanar>poprosze bilecik <koleś>trzymam sie <kanar>to sie puść <koleś>a pan by się puscił za bilecik ?
Do autobusu wchodzi narąbany koleś bez biletu i złapał się mocno rurki. po jakimś czasie do autobusu wchodzi kanar i mówi do tego kolesia: <kanar>poprosze bilecik <koleś>trzymam sie <kanar>to sie puść <koleś>a pan by się puscił za bilecik ?
Widget dla blogów, forów i stron www