<mistico> Byliśmy na wycieczce w Czechach <mistico> przed Polską granicą stanęliśmy przy jakimś spożywczaku w celu zakupienia taniego, czeskiego ekwipunku <mistico> każdy wynosi ze sklepu po skrzynce piwa, jakieś flaszki <mistico> oczywiście nie musze mówić, że nikt nie miał skończonych 18 lat <mistico> nagle do sklepu wpada policjant <mistico> wszystkich nas zamurowało, pełna konsternacja ... <mistico> nagle gruba sprzedawczyni wyskakuje zza lady do tego policjanta <mistico> i pięknym ciągiem wyzwisk typu "spierd***j" wygania go ze sklepu :)