<xxx> Rzecz dzieła się na parapetówie kumpla który notabene był myśliwym o godzinie około północy jeden z nas odpadł i położyliśmy w pokoju obok żeby nam nie przeszkadzał w dalszym drinkowaniu po oko 2 godzinach z pokoju gdzie leżał kumpel usłyszeliśmy strzał ze strzelby wchodzimy przerażeni do pokoju a tam w kącie kumpel ten przerażony ze strzelbą w ręce i mówi : - Gdzie wyście mnie dali budzę się a nade mną orzeł lata to 30 min próbowałem się dostać do broni.. ale k**** go zestrzeliłem. <xxx> Patrzymy a tam wypchany orzeł który był na szafie leży na ziemi z dziura w piersiach a w ścianie dziura po kuli...